piątek, 4 grudnia 2015

XXI wiek/I

Witaj po kilku dniach nieobecności!


Jak oczywiście wiesz, żyjemy w XXI wieku. 

Czym jest rzeczywistość? Czy naprawdę mamy otwarte oczy?
Co raz więcej ludzi ma depresję. Pomóż im, jeśli to widzisz!
Co to depresja? "Choroba" psychiczna, która pojawia się w najczęstszych przypadkach po jakimś złym, przygnębiającym zdarzeniu. Człowiek zatraca się w tym smutku i nie wie nawet kiedy, ale już ma depresję. Zaczyna zmuszać się do uśmiechu, tak aby nikt nie zauważył, że coś jest nie tak. Co raz częściej płacze, chcę być sam, bo towarzystwo go wkurza. Jest się wtedy w takim transie, jakby w szklanej kuli, oddzielonej od reszty świata. Najchętniej tylko by spał, a jego pasje nie mają już znaczenia. Świat jest tylko czarny albo biały. Po jakimś czasie zaczyna się zastanawiać jaki jest sens życia. Uświadamia sobie, że nie ma po co żyć i myśli o śmierci. 
Niektórzy maja jeszcze w sobie krztę zdrowego rozsądku i zapisują się do psychologa. Jeśli nie jest bardzo źle - pomaga. Trzeba przejść długą drogę, może to trwać naprawdę długo, ale warto. Niekiedy depresja powraca, ale skoro udało się raz, to czemu nie miałoby udać się i drugi?
Moja koleżanka przeszła przez coś takiego. Była bardzo wrażliwa, niepewna siebie, nieśmiała i nie przeżyła chyba dnia bez stresu. Jej samoocena spadał w dół i w dół. Z każdym dniem było gorzej. W końcu wyszła na balkon i miała złe myśli.
Zaczęła sobie powtarzać "Hej, uspokój się! Przecież wszystko się kiedyś kończy! Przejdziesz przez to!''. Niedługo potem zabrała się za siebie. Zamiast się dołować, komplementowała. Nie miała przyjaciół, a tylko jedną koleżankę, z która i tak nie rozmawiała za często. Przed snem wymieniała sobie, co zrobiła dobrze w tym dniu. Powtarzała "Ty też jesteś kimś na tym świecie!", "Jesteś piękna i mądra, nie pozwól myśleć sobie inaczej". Zaczęła odnawiać swoje pasje i uaktywniać się w szkole. Poprosiła własnowolnie mamę, żeby zapisała ją do specjalisty. 
Minęło kilka miesięcy a jest zupełnie innym człowiekiem. Już zaklimatyzowała się - ma grono dobrych znajomych. Płacze, gdy stanie się coś naprawdę smutnego i uważa, że coś znaczy na tym świecie. Śmieje się często i stara się cieszyć teraźniejszością. Czasem dopada ją przygnębienie i tęsknota, które próbują ją wciągnąć to ten okropny stan, ale walczy i z tego co mi wiadomo nie przestanie, pomimo, iż nie ma dla kogo i nie ma celu. Jedyne co po tym pozostało to faworyzowane kolory: czarny i biały.
"Dlatego nie poddawaj się tak łatwo, bo możesz stracić coś cennego. A ja Ci przyrzekam, że warto walczyć." - są to ostatnie jej słowa, gdy mi o tym opowiadała. Więc, Kochanie moje, najdroższe bierz przykład z dziewczyny wyżej! Pamiętaj, że zawsze jest ktoś kto Cię kocha, mimo iż może tego nie zauważyłeś.



Dobrego weekendu;]
PS. Przeczytaj ten link do końca, jeśli kiedykolwiek miałeś samobójcze myśli  ----->:')

wtorek, 24 listopada 2015

Dzieciństwo.

Dzisiejszym tematem jest dzieciństwo. Pamiętacie ten najpiękniejszy okres w życiu, kiedy za nic nie byłeś odpowiedzialny? Nie musiałeś nic robić, a jedynym Twoim zmartwieniem było czy mama pozwoli zjeść Ci coś słodkiego?
Albo czy byłeś grzeczny na tyle żeby dostać na święta coś naprawę wypasionego? Nie obchodziło Cię wtedy jak wyglądałeś, ubierała Cię wtedy mama, a Ciebie interesowało tylko czy jest wygodne. Kiedy najlepszą zabawą było chowanie się, taplanie w błocie, granie w piłkę albo po prostu zbieranie kwiatków i dawanie je komuś w prezencie. Nie wiedziałeś co to internet, facebook, instagram czy gry online. Nie musiałeś się martwić, że jesteś sam, bo w przedszkolu nikt nie bał się podejść i zaprzyjaźnić. Nie ciekawiło Cię co będziesz robić jutro, pojutrze, za rok czy dwa. Nie planowałeś kim będziesz w przyszłości, interesowało Cię tylko TU i TERAZ. Rodzice byli dla Ciebie wszystkim i nie wstydziłeś się chodzić z nimi po mieście za rękę. Chodziłeś spać kiedy musiałeś i wstawałeś rano wypoczęty, i chętny do zabawy. Nie bałeś się konsekwencji, czy coś zrobisz źle, po prostu szedłeś potykając się o każdy możliwy kant z uśmiechem na twarzy. Gdy sepleniłeś albo się uderzyłeś, ludzie uznawali to za urocze. Nikt Ci nie chciał "wpierniczyć" za to, że uśmiałeś się z kogoś lub czegoś. Nie przejmowałeś się czy ktoś jest brzydki albo ładny, jakie ma na sobie ciuchy albo czy jest dziany. Patrzyłeś jaki jest w środku, jakie ma serce. Widziałeś jak się czuje naprawdę, pod tą maską pełną oszust i złudnego szczęścia. 
Twoim idolem nie była jakaś sława, z zerami na koncie, ładną twarzą czy talentem, jaki mają też inni celebryci - tylko pluszak, do którego przytulałeś się podczas snu, któremu powierzałeś największe sekrety i chociaż nie opowiadał na to co mówiłeś, był Twoim aniołem stróżem i Najlepszym, a zarazem Najdzielniejszym Przyjacielem. 
Pamiętaj, że pomimo, iż może jesteś już dużym dzieckiem, nastolatkiem albo dorosłym, Twój bohater wciąż gdzieś leży i czeka, aż poświęcisz mu odrobinę swojej uwagi. 
Dlatego, jeśli to przeczytałeś, biegnij, nie czytając do końca notki i przytul Swojego pluszaka, a uwierz dasz mu chwilę szczęścia.
A niżej Mój Filiś (+ koteczek), książę mojego życia:) 
Mam nadzieję, że notka przypadła Ci do gustu i zrozumiałeś, że dzieciństwo jest najlepsze, więc nie warto dorastać zbyt szybko.
Do  zobaczenia w następnym poście.
Dobrej nocy,
Marta:]



niedziela, 22 listopada 2015

Filmy

Siemaneczko!
Możesz mi wybaczyć dwa dni nieobecności? Bardzo Proszę!

Jeśli już to zrobiłeś, przechodzimy dalej. 

Skoro były książki, to muszą być i filmy.

Zacznę od ostatniego filmu jaki widziałam pt.
"Hotarubi no Mori e". Jest to Fantasy, melodramat, anime. 
Opowiada o dziewczynce, która będąc u dziadka na wakacjach poszła do lasu i się zgubiła. Spotkała tam ducha w postaci chłopaka w masce. Pomógł jej odnaleźć drogę i zostali przyjaciółmi. Jedynym problemem było, że chłopak nie mógł dotknąć człowieka, bo zniknie. Od razu  się przyznam, że popłakałam się na końcu. Jest to dobry japoński film, który z pewnością zobaczę jeszcze nie raz. 

----> piosenka z teledyskiem, w którym zawarte są momenty z filmu.
Drugim filmem jest "Ona to on", gdzie główną rolę gra Amanda Bynes. Komedia, w której dziewczyna kocha grać w piłkę nożną. Gdy rozwiązują jej damską drużynę wścieka się i idzie do szkoły za swojego brata - Sebastiana. Tam poznaje przyjaciół i przystojnego współlokatora, który przypadł jej do gustu. I jak tu teraz zachowywać się tak, by wyglądało naturalnie? 

Kolejnym filmem jest przygodowy melodramat, zawierający komizm z 1980 roku. "Błękitna Laguna" to historia dwójki dzieci, które mieszkają same na wyspie. Samodzielnie dorastają i dojrzewają co wychodzi im zabawnie. Bo kto miał im wytłumaczyć co to jest pierwsza oznaka kobiecości czy skąd biorą się dzieci?

Ostatnim filmem, który  przedstawię jest moim ulubionym katastroficznym melodramatem. 
Jak można się domyślić jest to "Titanic". Opowiada o zwykłym chłopaku, który wygrał bilety grając w karty i jego zupełnym przeciwieństwu - damie, z bogatej rodziny. Spotykają się przypadkiem na statku i przeżywają razem wielką miłość, którą na zawsze rozdziela góra lodowa. 
Stare, ale dla mnie niezmiennie niesamowite.

Musisz mi wybaczyć, tak krótką notkę, ale nie jestem w stanie więcej dzisiaj napisać.
Opisz, proszę napisz jakie Ty filmy lubisz, albo czy podzielasz moje zdanie.
Dobrej nocy, 
Marta. 

czwartek, 19 listopada 2015

Oszustwa

Hej, mój przyjacielu!
Notka będzie o portalu społecznościowym takim jak np. ask.fm
Ostatnio w pytaniu dostałam linka do tego

 z podpisem " O kurde... Chyba faktycznie jesteś na tym filmiku. Lepiej żebyś go obejrzała... Masakra...".
Muszę się przyznać, że na początku jak to przeczytałam, uwierzyłam. Byłam wręcz przerażona. 
Pokazałam to Zosi i ona dopiero mi wytłumaczyła, że to tylko ściema. Ten link podany wyżej, niby do Twojego fejsa jest uniwersalny i ktokolwiek go otworzy, wyskoczy jego profil. A naciskając na drugi link z "filmikiem" i pobierając "go", ściągniesz tylko wirusa. Dlatego nie wierz w tą głupotę, bo szkoda czasu i nerwów. Drugą sytuacją jest - "KONKURS! Wylosuje kilka osób i wyśle im iPhona 6! Wystarczy polubić i skomentować zdjęcie niżej!". Zawsze jak to widzę, to chcę mi się śmiać ile osób się na to nabiera. Dlatego Ty się nie daj. 
Podsumowanie:
Nie przejmuj się głupotami, szkoda Twoich nerwów i czasu. 
Na zakończenie obejrzyj ten filmik
Pozdrawiam,
Marta.

środa, 18 listopada 2015

Kraje

Cześć i czołem Drogi Czytelniku!
Na wstępie chciałabym przeprosić, że wczoraj nic się nie pojawiło, ale niestety szkoła zwyciężyła. 
Jednakże dzisiaj już jestem i jak pewnie się domyślasz wypowiem się na temat krajów jakie chciałabym zwiedzić. 
Dlatego pozwól, że zabiorę Cię w odległe miejsca.
Pierwszym krajem jaki chciałabym zwiedzić jest Francja. Państwo, które znajduje się w Europie Zachodniej, posiadające także zamorskie terytoria na innych kontynentach. Jako całość jest dwa razy większe od Polski, a mieszkańców posiada ponad 66 milionów. Jej stolicą jest Paryż, gdzie stoi słynna Wieża Eiffla. Od zawsze chciałam wejść na samą górę i popodziwiać panoramę miasta. Drugim miejscem we Francji jest Disneyland, a raczej Disneyland Resort Paris. Czwarty otwarty na świecie park rozrywki Walta Disneya. 
Kolejnym państwem są Włochy. Leżą w południowej Europie, na półwyspie Apenińskim. Ich stolicą jest Rzym, największe miasto w tym kraju. Chciałabym zwiedzić umiejscowione tam Koloseum związane z historią cesarstwa. 
Jednakże to nie jest główny powód. Jak wiadomo, Włochy słyną z produkcji Pizzy i Makaronów. A ja jestem ich miłośniczką. 
Następna w kolejce jest Anglia. Największa i najbardziej zaludniona część składowa Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Jej stolicą jest Londyn. Byłam tam miesiąc temu i się zakochałam. Koniecznie muszę tam wrócić! Ludzi jest przerażająco dużo, i to z całego świat. Głośno, brudno i pełno sklepów z fast foodami. Metra są naprawdę idealnym środkiem transportu, chociaż nie radzę jechać w godzinach szczytu, bo każdy miażdży każdego. Ludzie tam mają gdzieś jak wyglądasz, co robisz i jak to robisz. Cudowne państwo. 
Szwecja. Mieści się w północnej Europie, a stolicą jest Sztokholm. Nie ma jakiegoś głębszego pragnienia odwiedzin z powodu urody czy rozmaitych miejsc, które chcę zobaczyć. Powód jest prosty. Gdy byłam mała, mój przyjaciel wyjechał tam i już został. Chciałabym zobaczyć co go tam zatrzymało i tyle. 
Przenieśmy się do Ameryki Północnej, a konkretnie do Stanów Zjednoczonych. Jest to państwo z ponad 318 milionami ludźmi. Mieści się tam Nowy Jork, a w nim Statua Wolności, którą zawsze chciałam zobaczyć. Ponadto są tam dobre zarobki, dlatego też w przyszłości chcę się tam przeprowadzić. 
Ostatni kraj, który chcę zwiedzić to Japonia, której stolicą jest Tokio. To tam powstają mangi i anime, które tak uwielbiam. Uwielbiam ryż i sushi. Zawsze fascynowały mnie te ich domy i ich język. Niby trudny, ale jakby się przyłożyć to dałoby się nauczyć. Gorzej z pisaniem. No i oczywiście Kwiat Kwitnącej Wiśni, u nich nazywaną Sakurą. 
                 

Na dzisiaj to wszytko. 
Chętnie przeczytam, co ty chcesz zwiedzić, więc podziel się tym w komentarzu!:)
Dobranoc,
Marta

poniedziałek, 16 listopada 2015

Książki.

Witajcie!
We wczorajszym poście napisałam, że bardzo lubię czytać książki. 
Nie zdradziłam szczegółów, dlatego też zrobię to dzisiaj. 
Zacznijmy, że nie różnię się od większości nastolatek i mój ulubiony gatunek to typowy romans. 
Moją ulubioną pisarką jest Meg Cabot
Pierwszą książkę, którą przeczytałam i wyszła spod jej ręki to "Pamiętnik księżniczki". Już po kilku rozdziałach zakochałam się w tym dziele i czytałam jak wariatka. W te wakacje powróciłam do tej niesamowicie wciągającej lektury i niespodziewanie pokochałam ją na nowo. Ma ponad 10 tomów, które są warte zainteresowania. Drugim z ulubionym dziełem jej autorstwa jest jednotomowa "Kłamczucha w opałach". Również wciągająca, co może potwierdzić zainteresowana nią moja siostra - Zosia, która nieczęsto sięga po książki. 
Dobrym romansem jest  "Zmierzch" Stephenie Meyer, który czytałam bardzo dawno temu. Tę lekturę poznałam przez film. W klasie młodszej kochałam tę ekranizację. Mogłam oglądać go codziennie. Więc podczas szperania w internecie, gdy trafiłam na książkę -  musiałam ją przeczytać. Oprócz tego wampiry to moje ulubione fantastyczne postacie.
Ostatni romans jaki chcę wam przedstawić nosi tytuł "RywalkiKiery Cass. Jestem aktualnie w trakcie czytania następnej części pt. "Następczyni". Jest tam zawarte wszystko co powinno. Emocje, akcja, książę, zbuntowana dziewczyna z poczuciem humoru, rywalizacja i romantyzm oczywiście. Trafiłam na nią w nietypowy sposób. Otóż siedziałam sobie i z nudów weszłam na aplikację "samequizy" po czym zaczęłam rozwiązywać quiz --- > kliknij. Moim wynikiem właśnie były "Rywalki". Pomyślałam "czemu nie?" i tak się rozpoczęła moja przygoda z Americą Singer i Księciem Maxonem Schreave. 
Przejdźmy do książek innego gatunku. 
Zacznę od lektury fantasy. 
Ulubione dzieło fantasy to "Dziedziczka smokaLicii Troisi
Pożyczyłam ją od kuzyna chyba z dwa lata temu i nie mogę dokończyć trzeciego tomu. Jest tyle książek do przeczytania, że gdy trzymam ją w ręku to nagle pojawia się inna i zaczynam tą drugą i jakoś nie mogę jej po prostu dokończyć. Ale kiedyś to zrobię, zobaczysz! 
Następna lektura to kryminał Simona Becketta "Chemia Śmierci".
Już sam tytuł przyprawia o dreszcze. Mogę Ci zdradzić, że te dreszcze nie opuszczą Cię w trakcie czytania. Tak jak jest napisane "Już po trzydziestu sekundach przechodzi Cię dreszcz. Po minucie masz serce w gardle. A kiedy kończysz czytać, dziękujesz Bogu, że to tylko powieść". Chcesz poczuć to na własnej skórze? Zapraszam do czytania!
Ostatnia książką jest to... no właśnie, jaki to gatunek? "PlayJaviera Ruescas.
Muzyka, sława, chłopcy, trochę miłości, pasje, spełnianie marzeń.
Ktoś już czytał i mi pomoże rozwiązać ten wewnętrzny dylemat?

To już wszystkie książki, mam nadzieję, że zachęciłam Cię do przeczytania którejś z nich. W komentarzu napisz jakie Ty lubisz książki.
PS. Recenzje i opisy (nie moje) książek są zawarte w linkach, wystarczy kliknąć na tytuł.
A tu zdjęcie mojej skromnej biblioteczki.


Marta.

niedziela, 15 listopada 2015

Zainteresowania

Cześć!
Na pierwszą notkę - żebyście mogli nas lepiej poznać - uznałyśmy, że opowiemy coś o sobie. Przejdźmy do tego, iż jak już pisałyśmy na wstępie - jesteśmy rodzeństwem. 

Zosia to ta młodsza, bardziej pewna siebie i wiecznie uśmiechnięta. Ma hopla na punkcie koni. W przyszłości chce mieć nawet własną stadninę razem z przyjaciółmi. Drugą jej obsesją jest YouTube. Potrafi siedzieć i oglądać filmiki godzinami. Pytanie: Co ogląda?
No własnie, jej "idolem" jest Yoczook. Gdy wracałyśmy z Hoop Coli Likes Festival  płakała całą drogę, bo udało jej się do niego przytulić. Ty też spotkałeś kogoś rozpoznawalnego? Płakałeś albo piszczałeś przy tym? Podziel się swoim przeżyciem w komentarzach!:)




Przejdźmy do kogoś starszego.

Marta, dwa lata starsza, cicha i nie lubiąca być w centrum uwagi. 
Nie ma jakiegoś jednego, stałego hobby. Bardzo lubi czytać książki. Pożera je dosłownie. Drugim zainteresowaniem jest oglądanie anime. Chociaż coraz rzadziej to robi z powodu braku wolnego czasu. Jeśli chodzi o idola, jest nim nie kto inny jak Justin Bieber!  Wczoraj kupiła jego najnowszą płytę " Purpose" i słucha jej non stop tańcząc po domu. Aktualnie czeka na wieść, że jego trasa koncertowa zahaczy o Polskę. 




A ty czym się interesujesz? Też na coś czekasz? Może na to samo? Z przyjemnością przeczytamy! 
Na dziś to już wszystko. 
Mamy nadzieję, że post Ci się podoba,
Życzymy miłego wieczorku! 
PS. Pisałyśmy wspólnie jako narrator. 
Zosia i Marta:)


sobota, 14 listopada 2015

Coś na początek!

Witajcie:)
Bloga będę prowadzić z siostrą - Marta i Zosia
Nazwa jaką przybrał nasz blog to " Nous&Vous", co znaczy po francusku "My i Wy". 
Czemu akurat Francuski? Nie ma jakiegoś głębokiego znaczenia, po prostu podoba mi się ten język i zawsze chciałam zwiedzić ojczyznę, w którym go używają. Notki będą spontaniczne i z życia wzięte, nie mając jakiejś konkretnej hierarchii. Chciałybyśmy, aby w miarę możliwości każdy napisał w komentarzu własne zdanie, odczucie lub opowiedział własne przeżycie. Na koniec chciałabym dodać, że pod każdą notką będą dodawane zdjęcia. 


Zgodnie z ostatnimi wydarzeniami:
#prayforparis #13112015



To tyle na dzisiaj.
Dziękuję, że poświęciłeś/aś chwilę na przeczytanie wstępnej notki, mam nadzieję, że Ci się spodobała. 
Do zobaczenia,
Marta.