Dzisiejszym tematem jest dzieciństwo. Pamiętacie ten najpiękniejszy okres w życiu, kiedy za nic nie byłeś odpowiedzialny? Nie musiałeś nic robić, a jedynym Twoim zmartwieniem było czy mama pozwoli zjeść Ci coś słodkiego?
Albo czy byłeś grzeczny na tyle żeby dostać na święta coś naprawę wypasionego? Nie obchodziło Cię wtedy jak wyglądałeś, ubierała Cię wtedy mama, a Ciebie interesowało tylko czy jest wygodne. Kiedy najlepszą zabawą było chowanie się, taplanie w błocie, granie w piłkę albo po prostu zbieranie kwiatków i dawanie je komuś w prezencie. Nie wiedziałeś co to internet, facebook, instagram czy gry online. Nie musiałeś się martwić, że jesteś sam, bo w przedszkolu nikt nie bał się podejść i zaprzyjaźnić. Nie ciekawiło Cię co będziesz robić jutro, pojutrze, za rok czy dwa. Nie planowałeś kim będziesz w przyszłości, interesowało Cię tylko TU i TERAZ. Rodzice byli dla Ciebie wszystkim i nie wstydziłeś się chodzić z nimi po mieście za rękę. Chodziłeś spać kiedy musiałeś i wstawałeś rano wypoczęty, i chętny do zabawy. Nie bałeś się konsekwencji, czy coś zrobisz źle, po prostu szedłeś potykając się o każdy możliwy kant z uśmiechem na twarzy. Gdy sepleniłeś albo się uderzyłeś, ludzie uznawali to za urocze. Nikt Ci nie chciał "wpierniczyć" za to, że uśmiałeś się z kogoś lub czegoś. Nie przejmowałeś się czy ktoś jest brzydki albo ładny, jakie ma na sobie ciuchy albo czy jest dziany. Patrzyłeś jaki jest w środku, jakie ma serce. Widziałeś jak się czuje naprawdę, pod tą maską pełną oszust i złudnego szczęścia.
Twoim idolem nie była jakaś sława, z zerami na koncie, ładną twarzą czy talentem, jaki mają też inni celebryci - tylko pluszak, do którego przytulałeś się podczas snu, któremu powierzałeś największe sekrety i chociaż nie opowiadał na to co mówiłeś, był Twoim aniołem stróżem i Najlepszym, a zarazem Najdzielniejszym Przyjacielem.
Pamiętaj, że pomimo, iż może jesteś już dużym dzieckiem, nastolatkiem albo dorosłym, Twój bohater wciąż gdzieś leży i czeka, aż poświęcisz mu odrobinę swojej uwagi.
Dlatego, jeśli to przeczytałeś, biegnij, nie czytając do końca notki i przytul Swojego pluszaka, a uwierz dasz mu chwilę szczęścia.
A niżej Mój Filiś (+ koteczek), książę mojego życia:)
Mam nadzieję, że notka przypadła Ci do gustu i zrozumiałeś, że dzieciństwo jest najlepsze, więc nie warto dorastać zbyt szybko.
Do zobaczenia w następnym poście.
Dobrej nocy,
Marta:]









