poniedziałek, 16 listopada 2015

Książki.

Witajcie!
We wczorajszym poście napisałam, że bardzo lubię czytać książki. 
Nie zdradziłam szczegółów, dlatego też zrobię to dzisiaj. 
Zacznijmy, że nie różnię się od większości nastolatek i mój ulubiony gatunek to typowy romans. 
Moją ulubioną pisarką jest Meg Cabot
Pierwszą książkę, którą przeczytałam i wyszła spod jej ręki to "Pamiętnik księżniczki". Już po kilku rozdziałach zakochałam się w tym dziele i czytałam jak wariatka. W te wakacje powróciłam do tej niesamowicie wciągającej lektury i niespodziewanie pokochałam ją na nowo. Ma ponad 10 tomów, które są warte zainteresowania. Drugim z ulubionym dziełem jej autorstwa jest jednotomowa "Kłamczucha w opałach". Również wciągająca, co może potwierdzić zainteresowana nią moja siostra - Zosia, która nieczęsto sięga po książki. 
Dobrym romansem jest  "Zmierzch" Stephenie Meyer, który czytałam bardzo dawno temu. Tę lekturę poznałam przez film. W klasie młodszej kochałam tę ekranizację. Mogłam oglądać go codziennie. Więc podczas szperania w internecie, gdy trafiłam na książkę -  musiałam ją przeczytać. Oprócz tego wampiry to moje ulubione fantastyczne postacie.
Ostatni romans jaki chcę wam przedstawić nosi tytuł "RywalkiKiery Cass. Jestem aktualnie w trakcie czytania następnej części pt. "Następczyni". Jest tam zawarte wszystko co powinno. Emocje, akcja, książę, zbuntowana dziewczyna z poczuciem humoru, rywalizacja i romantyzm oczywiście. Trafiłam na nią w nietypowy sposób. Otóż siedziałam sobie i z nudów weszłam na aplikację "samequizy" po czym zaczęłam rozwiązywać quiz --- > kliknij. Moim wynikiem właśnie były "Rywalki". Pomyślałam "czemu nie?" i tak się rozpoczęła moja przygoda z Americą Singer i Księciem Maxonem Schreave. 
Przejdźmy do książek innego gatunku. 
Zacznę od lektury fantasy. 
Ulubione dzieło fantasy to "Dziedziczka smokaLicii Troisi
Pożyczyłam ją od kuzyna chyba z dwa lata temu i nie mogę dokończyć trzeciego tomu. Jest tyle książek do przeczytania, że gdy trzymam ją w ręku to nagle pojawia się inna i zaczynam tą drugą i jakoś nie mogę jej po prostu dokończyć. Ale kiedyś to zrobię, zobaczysz! 
Następna lektura to kryminał Simona Becketta "Chemia Śmierci".
Już sam tytuł przyprawia o dreszcze. Mogę Ci zdradzić, że te dreszcze nie opuszczą Cię w trakcie czytania. Tak jak jest napisane "Już po trzydziestu sekundach przechodzi Cię dreszcz. Po minucie masz serce w gardle. A kiedy kończysz czytać, dziękujesz Bogu, że to tylko powieść". Chcesz poczuć to na własnej skórze? Zapraszam do czytania!
Ostatnia książką jest to... no właśnie, jaki to gatunek? "PlayJaviera Ruescas.
Muzyka, sława, chłopcy, trochę miłości, pasje, spełnianie marzeń.
Ktoś już czytał i mi pomoże rozwiązać ten wewnętrzny dylemat?

To już wszystkie książki, mam nadzieję, że zachęciłam Cię do przeczytania którejś z nich. W komentarzu napisz jakie Ty lubisz książki.
PS. Recenzje i opisy (nie moje) książek są zawarte w linkach, wystarczy kliknąć na tytuł.
A tu zdjęcie mojej skromnej biblioteczki.


Marta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz